Start arrow Turystyka arrow Wyprawa nad morze
Wyprawa nad morze PDF Drukuj Email
Wpisał: Admin   
24.05.2005.

Klasa Ia wraz z opiekunami: p. Krystyną Zwirn i p. Zbigniewem Wąsikiem udała się nad morze. Wyjechaliśmy wczesnym rankiem w poniedziałek 16 maja. Pierwszym punktem naszej wyprawy był Koszalin. Pani przewodnik pokazała nam najciekawsze miejsca w tym mieście: Górę Chełmską, gdzie znajduje się Sanktuarium Matki Bożej Trzykroć Przedziwnej, Katedrę Koszalińską, amfiteatr, rynek. Obejrzeliśmy Koszalin również z okien autobusu. Tego samego dnia pojechaliśmy do Mielna i Unieścia gdzie jezioro Jamno łączy się z morzem.

Noc spędziliśmy w schronisku młodzieżowym w Koszalinie, gdzie po kolacji opowiadaliśmy sobie straszne historie, dowcipy i opychaliśmy się słodyczami. Następnego dnia wyruszyliśmy w drogę do Kołobrzegu. Pogoda tego dnia nie była najlepsza, ale i tak zwiedziliśmy to co wcześniej zaplanowaliśmy. Z powodu złej pogody na molo byliśmy prawie sami. Tutaj masowo robiliśmy sobie zdjęcia. Po wizycie na molo poszliśmy do portu, ponieważ zamierzaliśmy popłynąć w rejs statkiem. Statek nazywał się “Wiking”. Na pokładzie spotkała nas niespodzianka – mogliśmy przebierać się w stroje Wikingów. Oczywiście zrobiliśmy sobie w tych strojach pamiątkowe fotografie. Na morzu było zimno, kołysało i wiał wiatr, ale i tak bardzo nam się podobało. Jedną z atrakcji było wejście na latarnię morską. Widok z niej był cudowny.

 

Około południa poszliśmy do pizzerni posilić się. Nie każdy lubi pizzę, ale jak się jest głodnym to zje się wszystko. Na koniec został nam jeszcze wolny czas na kupno pamiątek znad morza (obowiązkowo!). A potem nadszedł straszny moment – czas powrotu do domu! Droga była daleka, więc uprzyjemnialiśmy sobie czas opowiadaniem wrażeń z wycieczki. Nie wszyscy! Niektórzy po prostu zmęczeni zasnęli (dla niektórych z nas po prostu noc była za krótka!). Po drodze wstąpiliśmy jeszcze do Mac Donalda i zaraz potem jechaliśmy prosto do domów. Na koniec nasza wychowawczyni podziękowała nam za dobre zachowanie na wycieczce (oczywiście nie wspominając o drobnych wpadkach!).

Mogę stwierdzić – było super! Chcielibyśmy powtórzyć to jeszcze raz!

Karolina Woga kl Ia

Zmieniony ( 23.05.2008. )
 
« poprzedni artykuł