Start arrow Turystyka arrow Przesieka 2006 - zimowisko
Przesieka 2006 - zimowisko PDF Drukuj Email
Wpisał: Admin   
26.02.2006.

Podczas ferii zimowych 2006 roku, uczniowie Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Siedlcu oraz Tuchorzy wyjechali na zimowisko do Przesieki. Taki sposób spędzania wolnego czasu stał się już tradycją w naszej szkole. Byliśmy w Przesiece w zeszłym roku, a także w latach poprzednich. Jako uczestniczka zimowiska, postanowiłam opisać każdy dzień naszego wspaniałego wypoczynku.

17. 02. 2006 r. (piątek)

Godzina 800- wyjeżdżamy z Siedlca. Mimo tak „wczesnej” pory nikomu nie chciało się spać lub z wielu powodów nie mógł. W autobusie wszyscy staraliśmy się lepiej poznać. Może nie wychodziło nam to najlepiej, ale doszliśmy do porozumienia. Po pięciogodzinnej podróży dotarliśmy na miejsce. Tutaj zaczęły sie kłopoty z bagażem. Niektórzy nie mogli wnieść go do pensjonatu, gdyż był tak ciężki (ciekawe co oni mieli w tych plecakach?). Po rozdzieleniu pokoi każdy zaczął sie rozpakowywać. Po rozgoszczeniu się w pensjonacie ,,Różana”, poszliśmy na obiado-kolację. Po posiłku pani Krysia zarządziła zebranie w świetlicy. Dowiedzieliśmy się wówczas jak powinniśmy się zachowywać i czego nie wolno nam robić. Po tym spotkaniu rozeszliśmy się do swoich pokoi, aby tam przygotować się do snu.

18. 02. 2006 r. (sobota)

Dzisiaj po raz pierwszy poszliśmy na narty. Mimo zapowiedzi o brzydkiej pogodzie, była świetna. Po powrocie do ośrodka przebraliśmy się w suche rzeczy i poszliśmy zjeżdżać. Specjalnie dla naszej grupy została odprawiona msza święta. Po kolacji rozpoczął się turniej ping-ponga. Dla tych, którzy woleli w inny sposób spędzić wieczór, zostały zorganizowane zabawy grupowe.

19. 02. 2006 r. (niedziela)

Śniegu było już więcej, więc lepiej je?dziło się na nartach. Zdarzały się małe kolizje, ale skończyły się tylko lekkimi zadrapaniami. Po obiedzie wszyscy udaliśmy się przed pensjonat, gdzie z zapałem zabraliśmy się do budowania figur ze śniegu. Po skończonej pracy przemoczeni, ale zadowoleni wróciliśmy do „Różanej”. Wieczorem była dyskoteka – bawiliśmy się świetnie.

20. 02. 2006 r. (poniedziałek)

Warunki na stoku zmieniały się, ale dało się je?dzić na nartach. Dzisiaj odbył się konkurs „Zjazd na byle czym i byle jak”. Każdy starał się jak mógł, aby oczarować swoim pojazdem jury. Wieczorem po kolacji zostały rozdane nagrody za poszczególne konkursy.

21. 02. 2006 r (wtorek)

Jak co dzień wybraliśmy się na podbój gór. Coraz lepiej idzie nam jazda na nartach. Gdy wróciliśmy do ośrodka. Wyznaczono nam nowe zadanie. Mieliśmy narysować komiks, który będzie przedstawiał scenkę z życia zimowiska. Po około godzinie zapadła decyzja - idziemy na górkę pozjeżdżać na jabłuszkach. Wieczorem fani piłki nożnej obejrzeli mecz (tylko jakoś nie pamiętam, kto z kim grał!).

22. 02. 2006 r. (środa)

To już ostatni dzień nauki jazdy na nartach. Dzisiaj musieliśmy wykonać slalom na czas. Po obiedzie całą grupą wyruszyliśmy na spacer szlakami wokół Przesieki. Mogliśmy wówczas podziwiać uroki zimy. Wieczorem zorganizowane zostały zabawy w grupach, a po nich dyskoteka. Kibice mogli znowu obejrzeć mecz piłki nożnej.

23. 02. 2006 r. (czwartek)

To już ostatni dzień zimowiska. Niestety dzisiaj nie mogliśmy poje?dzić na nartach, bo trzeba było się pakować. Ostatni raz pojechaliśmy do Szklarskiej Poręby i Muzeum Kamieni Szlachetnych., aby tam kupić pamiątki z gór. W autobusie ci, którzy byli zmęczeni mogli odpocząć. Gdy zbliżaliśmy się do swoich miejscowości musieliśmy pożegnać się z nowymi znajomymi. Szkoda, że to już koniec! Aby wyrazić swoje zadowolenie z zimowiska jego uczestniczki napisały wiersz. Ciekawe, czy spodoba się wam:

Przesieka
Latem słońce, jesienią deszcz
Mimo to tu fajnie jest
Zimą śniegu po kolana
Aż wszyscy chcą lepić bałwana
A jeżeli ktoś będzie miał farta
Poje?dzi troszkę z panem Tomkiem na nartach
Można sie również wybrać na spacerek po górskich szlakach
Tylko uważaj, żeby nie wyszła z tego żadna draka
Bo na trasie można spotkać jelonki i reniferki
Które noszą czapeczki i kolorowe sweterki
Spotkacie tu także Muminki
Które lubią małe dziewczynki
Chętnie zjeżdżają na jabłuszkach
A czasem nawet szepną ci coś do uszka
Mimo zimy, mimo chłodu
Nie zaznasz tutaj nigdy głodu
Każdy mieszkaniec przyjazny, miły
Zawsze użyczy ci swojej siły
Czy to w dzień, a może w nocy
Każdy chętny do pomocy

Przy okazji w imieniu uczestników chciałam podziękować pani Krystynie Zwirn za organizację wyjazdu. Było wspaniale, ani chwili nie nudziliśmy się. Słowa uznania kieruję również do pozostałych opiekunów (p. Lidii Lewandowskiej, p. Urszuli Rapickiej, p. Beaty Janczewskiej, p. Aleksandry Budy oraz p. Tomasza Merdy), którzy pomagali i opiekowali się uczestnikami, nie tylko w trudnych chwilach. :)

Agnieszka Rapicka kl. III a

Jesteśmy wreszcie na miejscu!
Jesteśmy wreszcie na miejscu!

Zaczynamy naukę jazdy na nartach
Zaczynamy naukę jazdy na nartach.

Nawiązaliśmy nowe znajomości!
Nawiązaliśmy nowe znajomości!

śnieżna figura
Konkurs na figurę ze śniegu - niezły pomysł?

Oto zwycięska figura
Oto zwycięska figura!

Zwycięstwo kosztuje - trzeba odpocząć!
Zwycięstwo kosztuje - trzeba odpocząć!

Zjazd na byle czym i byle jak
Zjazd na byle czym i byle jak

Ten pojazd był bardzo dziwny
Ten pojazd był bardzo dziwny.

i niezbyt solidny...
i niezbyt solidny...

Spora z nas gromadka
Spora z nas gromadka!

braliśmy udział w konkursach
Braliśmy też udział w konkursach

braliśmy udział w konkursach
czasami w bardzo dziwnych

dyskoteka
Mogliśmy poskakać na dyskotece

śniegu nam nie brakowało
Śniegu nam nie brakowało

Idziemy na spacerek
Idziemy na spacerek

I znowu narty
I znowu narty - korzystamy ile się da!

Zmieniony ( 30.01.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »