Start arrow Muzyka od A do Z
Muzyka od (A)bby do (Z)appy
Muzyka od (A)bby do (Z)appy PDF Drukuj Email
Wpisał: Admin   
01.02.2009.
Przypuszczam, że niektórzy z Was wiedzą, że oprócz języka niemieckiego i wszystkiego, co z tym jest związane mam jeszcze inne hobby. Jest nim muzyka, która jest zarazem moją wielką pasją. Staram się nie dzielić muzyki na gatunki. Słucham po prostu muzyki dobrej. Może to być zarówno muzyka rockowa, pop, metal, jazz czy muzyka klasyczna (przestrzegam przed używaniem terminu „muzyka poważna”).

W swoim kąciku muzycznym (link w  menu) chciałbym przybliżyć Wam wartościowe płyty oraz wykonawców, niekoniecznie znanych, których warto poznać i posłuchać.

Zapraszam do muzycznej uczty!!!

Maciej Kotliński 
Zmieniony ( 26.11.2011. )
 
Deep Purple - "Infinite" (Edel Music/Mystic Production) PDF Drukuj Email
Wpisał: Admin   
29.05.2017.

Ciężko grać to niełatwa sprawa. A tak grać w wieku bliskim muzycznej emerytury jeszcze ciężej. Panowie łącznie mają 340 lat! To dwudziesty studyjny album weteranów mocnego grania. Nie chcę dopuszczać do siebie myśli, że jest to być może ostatnia płyta grupy. Sporo tu niespodzianek i świeżości jednocześnie. Zaczyna się bardzo dobrze utworem „Time for Bedlam”. Przepiękna, łkająca gitara w „All I Got Is You” porusza serca… „One Night In Vegas” to cudowne pasaże grane przez Dona Aireya na organach Hammonda. „The Surpising” ma w sobie jakąś fantastyczną baśniowość, a jego nastrój zmienia się kilkakrotnie. Ian Paice pokazuje tu swoje perkusyjne mistrzostwo. Na finał otrzymujemy niespodziewanie cover utwory „Roadhouse Blues” The Doors. Generalnie bez większej ingerencji w oryginał, ale cóż tu zmieniać – w końcu to klasyka klasyki. Piękna to płyta, oj piękna!

Zmieniony ( 29.05.2017. )
Czytaj całość…
 
Leonard Cohen  You Want It Darker (Columbia/SONY Music) PDF Drukuj Email
Wpisał: Admin   
18.12.2016.

Ciężko jest recenzować ostatnią płytę ulubionego Artysty. Leonard Cohen pięknie pożegnał się ze swoimi fanami, przeczuwając to, co stało się 7 listopada tego roku. Odszedł cudowny twórca. Jego śmierć była zaskoczeniem. Ten kanadyjski bard był bardzo popularny w naszym kraju. Kompozycje z tej płyty nie zaskakują nikogo. Jego ciepły głos, często jest to prawie melorecytacja, sprawia, że słuchający czują się, jakby byli jego dobrymi znajomymi. W otwierającym płytę utworze tytułowym śpiewa „…I’m ready, my Lord”. Widać, że był gotowy na śmierć i przyjął ją ze spokojem. Jego kompozycje traktują o miłości, smutku, samotności i radości. O najważniejszych ludzkich uczuciach. Dla mnie najważniejsze kompozycje z tego albumu to utwór tytułowy, „Traveling Light” oraz „If I Didn’t Have Your Love”. Kto jeszcze nie poznał Cohena, powinien to nadrobić i posłuchać jego nagrań.

Zmieniony ( 18.12.2016. )
Czytaj całość…
 
Ola Bilińska "Libelid" - Żydowski Instytut Wydawniczy PDF Drukuj Email
Wpisał: Admin   
17.07.2016.

Kolejna płyta z piosenkami/pieśniami traktującymi o miłości. Czy tylko kolejna? Chyba nie. Ola Bilińska nagrała bardzo interesującą płytę w języku jidysz. Tu małe wyjaśnienie: jest to język Żydów aszkenazyjskich, powstały około X wieku w południowych Niemczech.

Żydowskich pieśni ludowych powstało w Europie Wschodniej tysiące, ocalały jedynie te, które zostały zapisane przez etnografów. Ola Bilińska wraz ze swym zespołem ukazuje nam jedynie skromny wybór tych utworów. Są one podane w nowych, interesujących aranżacjach. Moje ulubione utwory to „In der Fincter” oraz ”Jome, Jome”. Warto sięgnąć po coś całkowicie innego, coś czego nie usłyszycie na co dzień.

Teksty utworów podano w czterech wersjach: w języku jidysz, jego polskiej transkrypcji, oraz w polskim i angielskim tłumaczeniu. Żydowski Instytut Historyczny, dzięki któremu mogłem płytę zrecenzować, postarał się o bardzo piękne wydanie tego albumu. Gratuluję i dziękuję.

Zmieniony ( 17.07.2016. )
Czytaj całość…
 
Pete True "Hell Flower" - Pete True PDF Drukuj Email
Wpisał: Admin   
02.06.2016.

Solowy projekt Piotra Truchela znanego z zespołu Absyntia. Zacznę prawie od końca, czyli utworu „I’m Your Man”. Młody głos Piotra dodał temu klasykowi Leonarda Cohena (wiek: 82 lata) sporo energii, nie ujmując nic z piękna tej kompozycji. Stylistyka płyty jest odmienna od tego, co prezentuje w swoim macierzystym zespole. Nie ma tu potężnych, ostrych brzmień. Cała płyta jest bardzo stonowana, nagrana tylko z użyciem instrumentów akustycznych. W jednym z wywiadów sam artysta określił to tak: „Pete True – spokój i harmonia, Absyntia: ogień, psychodelia i rockowa energia. Trochę jak dr Jekyll i Mr Hyde. I tak rzeczywiście jest. Piękne dźwięki przewijają się przez cały krążek. Moją uwagę zwróciły szczególnie utwory „Sirens, „In the Morning We Can Still Be Friends” oraz „Winter” z piękną wiolonczelą w tle. Płytę mogłem zrecenzować dzięki uprzejmości Piotra Truchela.





Zmieniony ( 02.06.2016. )
Czytaj całość…
 
Glen Hansard "Didn't He Ramble" - Anti-/Plateau Records PDF Drukuj Email
Wpisał: Admin   
08.03.2016.

Druga solowa płyta Glena zaczyna się pięknym, przejmującym utworem „Grace Beneath the Pines”. Kolejny „Wedding Ring” to piękna piosenka o miłości, nadziei i obawie, żeby jej nie stracić. Z kolei „Her Mercy” jest o łasce, która przyjdzie, gdy będziemy na nią gotowi. „Lowly Deserter” ciekawie się rozwija, a sekcja dęta jest na pierwszym planie. Teledysk do tego utworu pięknie nawiązuje do kompozycji Davida Bowiego „Ashes To Ashes”. W utworze „Paying My Way” Glen śpiewa o konieczności płacenia, niekiedy dużej ceny, za wybór własnej ścieżki, którą podążamy w życiu.

Moja ścieżka życiowa zaprowadziła mnie 4. marca. 2016 r. na koncert Glena do Poznania, którego nie zapomnę do końca życia. Tak pięknego, pełnego energii i żaru występu dawno nie widziałem. Po koncercie miałem okazję chwilę z Artystą porozmawiać. Warto czekać na takie chwile. A tym czasem posłuchajmy nowej płyty Glena, bo naprawdę warto!

Maciej Kotliński



Zmieniony ( 08.03.2016. )
Czytaj całość…
 
Domowe Melodie - "3" - domowe melodie PDF Drukuj Email
Wpisał: Admin   
25.01.2015.

Kto dzisiaj wydaje takie płyty? Komu się chce tak nagrywać? Kto wymyśla tak oryginalne i mądre teksty? Odpowiedź na wszystkie pytania jest jedna – zespół Domowe Melodie. To stosunkowo nowy, nietypowy projekt na polskiej scenie alternatywnej. Powstali w 2012 roku, a tworzą go Justyna Chowaniak, pomysłodawczyni i autorka tekstów oraz Staszek Czyżewski (kontrabas, akordeon) i Kuba Dykiert (perkusja, gitara), którzy odpowiedzialni są za stronę instrumentalną tego projektu. Trio komponuje muzykę w zaciszu domowym, bez wkładu kogokolwiek z zewnątrz.

Czytaj całość…
 
Oberschlesien - "I" (Oberschlesien) PDF Drukuj Email
Wpisał: Admin   
15.03.2014.

Ta płyta to wyraz przywiązania muzyków do tradycji – teksty napisane są w dialekcie śląskim. Nazwa zespołu to po niemiecku Górny Śląsk i nie jest to jedyny związek z Niemcami. Kto zna grupę Rammstein, polubi też Oberschlesien z Piekar Śląskich. Ciężki, industrialny rock robi wrażenie. W tekstach można odnaleźć głębokie przywiązanie muzyków do swego regionu. Jest w nich mowa o ciężkim losie górników („Richter”), o powstańcach śląskich („Powstaniec”) , o tym, że warto mieć swój cel w życiu („Jadymy durch”). Jest też piękne wyznanie miłości do mamy i smutek po jej odejściu („Mamo”). Dla mnie to najpiękniejszy utwór na tej płycie.

Płytę otrzymałem od perkusisty zespołu Marcela Różanki. Dziękuję Marcel i życzę Wam powodzenia. Jo jada durch, bo kochom to!

Zmieniony ( 15.03.2014. )
Czytaj całość…
 
Steven Wilson - 29. 11. 2013, Poznań PDF Drukuj Email
Wpisał: Admin   
05.12.2013.
Ze Stevenem Wilsonem

Bez dwóch zdań najlepszy koncert, jaki widziałem w tym roku. Jeden z tych dni, które pozostają na długo w pamięci. Dzięki uprzejmości Piotra Kosińskiego, organizatora tego muzycznego święta, miałem możliwość zobaczyć Stevena z zespołem na żywo. Promując swój ostatni solowy album „The Raven That Refused To Sing (And Other Stories)” muzycy występowali w różnych zakątkach świata, aż w końcu nadszedł czas dla nas. Koncert rozpoczął sam bosonogi Steven z gitarą akustyczną. Na początek „Trains” z repertuaru Porcupine Tree – tylko on i gitara, a ileż emocji! Gdy dołączyli pozostali muzycy, to rozpoczął się prawdziwy teatr muzycznej magii. Zagrali jeszcze m.in. „Luminol”, „Postcard”, „The Holy Drinker”, piękny „Drive Home”, „The Watchmaker” oraz utwór tytułowy. Usłyszeliśmy również dwie nowe kompozycje, będące przedsmakiem zapowiadanego na przyszły rok nowego albumu.

Zmieniony ( 05.12.2013. )
Czytaj całość…
 
Steven Wilson "The Raven that Refused to Sing (And Other Stories" (Kscope) PDF Drukuj Email
Wpisał: Admin   
11.11.2013.

Nowa płyta najpłodniejszego chyba ostatnio przedstawiciela rocka progresywnego. Nie dość, że sam bierze udział w wielu projektach (solo, Blackfield, Porcupine Tree, No-Man, Bass Communion), to jeszcze zajmuje się remasterem klasycznych już płyt rockowych (King Crimson, Jethro Tull, Yes).

Kolejna odsłona solowej twórczości Stevena to podróż w bardzo piękne, fascynujące i wciągające rejony muzyki rockowej. Wilson wypełnia swoimi kompozycjami lukę, która powstała po zaniechaniu działalności (z różnych powodów) przez innych artystów, takich jak Gentle Giant, ELP, Camel. Tekstowo jest to płyta bardzo spójna – dotyczy duchów, zagadnień paranormalnych i snów. Kompozycje są bardzo rozbudowane, wielowątkowe i bardzo dobrze budujące nastrój. Otwierający płytę utwór „Luminol” z piękną linią basu Nicka Beggsa (kiedyś w Kajagoogoo) ma charakter kompozycji improwizowanej i tak jazzowo zakręconej, ma też kilka wątków wzajemnie się przenikających. Po prostu miód dla uszu. A solo Theo Travisa na flecie to już czysta poezja. Z kolei „Drive Home” to piękna ballada, bardzo spokojne oblicze Stevena (choć nie do końca). Kończący płytę utwór tytułowy to majstersztyk, a nakręcony do niego teledysk to istne cudo (choć pełne smutku). No czysta bajka… Zatońcie w tej muzyce, niech was oczaruje!

 

Zmieniony ( 11.11.2013. )
Czytaj całość…
 
Riverside  SHRINE OF NEW GENERATION SLAVES (Mystic Production) PDF Drukuj Email
Wpisał: Admin   
26.10.2013.

Najnowsza płyta najlepszego chyba obecnie polskiego zespołu grającego rock progresywny. Mamy tu gęste gitarowe brzmienie i moje ulubione organy Hammonda. Ciężkie brzmienie nie pozbawiło tej płyty ciekawych melodii i miłych klimatów. Mariusz Duda jest bardzo dobrym wokalistą, a jego angielski brzmi wręcz idealnie. Płyta, w przeciwieństwie do poprzednich nagrań grupy, jest wręcz „piosenkowa”. Wszystko tłumaczy skrót tytułu – SONGS. Jest to płyta bardzo przemyślana i nie ma tutaj żadnej niepotrzebnej nuty. Znałem ten zespół już wcześniej, ale dopiero teraz się do niego przekonałem i nie żałuję tej decyzji. Posłuchajcie „The Depth of Self-Delusion” i przekonajcie się o jakości tej muzyki.







Zmieniony ( 26.10.2013. )
Czytaj całość…
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 11 z 46